Festiwal jazzowy z interaktywnym plakatem
Opublikowany 2010/06/24 – 23:04 w kategorii: Kultura sztuka nauka, Technologie fotokodowe, trendy, autor: MałgosiaNa niedawno zakończonym festiwalu jazzowym w Rochester (USA, stan Nowy Jork) uczestnicy oprócz cieszenia się muzyką, mieli możliwość doświadczania korzyści płynących z QR kodów.
Kody zostały umieszczone na materiałach promocyjno-informacyjnych festiwalu, m. in. na plakatach i pozwalały w prosty sposób na połączenie ze stroną mobilną festiwalu. Tym samym każdy fan jazzu z telefonem komórkowym mógł na bieżąco korzystać z pełnej informacji dotyczącej festiwalu, a więc harmonogramu koncertów, biografii artystów, możliwości kwaterunkowych i transportowych, nowości i wielu innych.
Oprócz QR kodu na plakacie zamieszczono również tradycyjną wersję adresu mobilnej strony festiwalu.
Tegoroczna impreza to już 9. edycja festiwalu, odbywała się ona w dniach 11-19 czerwca.
A warszawski, już XVI Międzynarodowy Plenerowy Festiwal Jazz na Starówce, rozpoczyna się 3. lipca, ale na jego plakatach próżno szukać dwuwymiarowych kodów. A szkoda. Może następnym razem…
Źródło: qreateandtrack.com
Tags: imprezy muzyczne, muzyka rozrywkowa, okładki plakaty opakowania, USA

1 Komentarz:
„A warszawski, już XVI Międzynarodowy Plenerowy Festiwal Jazz na Starówce, rozpoczyna się 3. lipca, ale na jego plakatach próżno szukać dwuwymiarowych kodów. A szkoda. Może następnym razem…”
Może będę kontrowersyjny … Po co mają inwestować w foto kody jeśli pomimo wsparcia 4 polskich operatorów kompletnie nic nie ruszyło się w tym temacie . Potrzeba dużej kampanii informacyjnej . Może jakaś duża marka mogło by zwrócić uwagę na potencjał fotokodów.
Aby odczytać fotokod musi być spełnione kilka czynników . Telefon musi mieć możliwość oczytania fotokodów ( kamera ). Potrzebne jest oprogramowanie zainstalowane w telefonie . Jeśli chcemy dostać się do treści z internetu trzeba mieć jeszcze skonfigurowane połączenie pakietowe. Dodatkowo pobranie takiej treści jest płatne .
Patrząc na fakty technologia jest bardzo niszowa w naszym kraju. Nie każdy użytkownik jest fascynatem nowych technologii . Oprócz poczucia że ma doczynienia z „state of the art” musi mieć świadomość że coś zyskuje . Na razie bilans jest taki że użytkownicy muszą ponieść koszt otrzymania informacji . Informacja która otrzyma naprawdę musi być wartościowa.
Jeszcze chwila NFC zdąży się rozwinąć na tyle że nikt już nie będzie chciał używać fotokodów.
Jakoś nie mogę zrozumieć że ostatnio dwie wielkie kampanie mobilnej bankowości elektronicznej nie wykorzystały fotokodów